Rafael Canogar – “ku normalności”

Rafael Canogar – analiza twórczosci z okresu neofiguracji na tle ówczesnej sytuacji

politycznej w Hiszpanii

   Swoją twórczą drogę zaczynał jako uczeń słynnego Vàzqueza Díaza, po pieciu latach terminowania w jego pracowni, młody artysta postanowił podążyć swoimi ścieżkami aby wyzwolić się spod wpływu mistrza i stworzyć własny język artystyczny. Sztuka Canogara wymyka się wszelkim zaszufladkowaniem, sam określa ją jako abstrakcyjną na przekór jednak zdradzającą dążenie do realizmu. Jak większość artystów jest zwolennikiem oderwania sztuki od utylitarnej presji, chce by była ona blisko zastanej rzeczywistości, komentowała ją. Nadrzędnym celem twórcy ma być ciągle poszukiwanie odpowiedzi na coraz to nowsze pytania dotyczące dnia codziennego. Ouvre Canogara jest bardzo rozległe, obejmuje lata od 1948 do dzisiaj, ja jednak skupię się na okresie od lat 1965-75, kiedy to nastąpiło stopniowe odejście od sztuki informel i zwrócenie sie ku nowej figuracji z pogranicza pop-artu.

Jak wspomniałam Canogar ulegał różnorodnym tendencjom co było wynikiem sytuacji panującej w kraju.

Moja twórczość była naznaczona dyktaturą i moją kondycją Hiszpana, a gdy osiągnęliśmy demokratyczną normalność odnalazła sie na nowo.

Szukał najlepszego – uniwersalnego języka aby dać wyraz swojego sprzeciwu wobec nonsensu czasów frankizmu. Ta powolna ewolucja od stylu action painting lub jak niektórzy krytycy określają – „epickiego gestu action painting” Canogara widać na przykładzie obrazu Nemea z 1962.

Nemea, 1962
Óleo sobre lienzo 200 x 250 cm

  Obraz ten zdradza zainteresowanie artysty dążeniem do dookreslenia formy, ograniczenia jej czarną przestrzenią tworzącą wrażenie niemal klaustrofobicznej, cecha ta stanie sie znamienna w późniejszych kompozycjach artysty. Być może również nadanie konkretnego tytułu, odwołujacego się do dramatycznej bitwy Spartan i Atenczyków pod Nemeą bądź innego wątku mitologicznego – zabicia lwa nemejskiego przez Heraklesa stanowiło komentarz do ówczesnych wydarzeń w Hiszpanii – terroru, niepokoju, brutalnego tłumienia strajków, min strajków górników w Asturii własnie w 1962 roku. Czasy frankizmu odciskały wyraźne piętno nie tylko na Canogarze ale i innych twórcach min skupionych wokół grupy El Paso. Sztuka grupy, powstałej w lutym 1957, do której to należał również Canogar to sztuka protestu wobec zastanej sytuacji. Członkowie otwarcie wyrażali swą krytyczną postawę wobec prawdziwego, nieznanego na arenie miedzynarodowej, oblicza rządów Franco. Tematami ukazywanymi w dziełach były wszechobecne cierpienie, przemoc, użycie siły oraz religia i związana z nią śmierć. Grupa była łacznikiem pomiędzy nowoczesnością a awangardą i dzięki temu wywarła ogromny wpływ na rozwój w Hiszpanii tendencji europejskich min informelu. Zawsze jednak podkreślali oni swoją odrębność – hiszpańskość. Nie da sie ukryć że zawiązanie grupy miało sprzyjać spopularyzowaniu twórczosci poszczególnych członków grupy w całej Europie, wykorzystując przy tym zwierzchnictwo uznanych w świecie autorytetów min Miró, byli nie tylko ambasadorami sztuki hiszpańskiej poza krajem ale i dążyli do rozwinięcia własnych karier artystycznych, co jest zrozumiałe. Nazwa El Paso – „Wybuch” miała wyrażać  chęć członków do zmiany percepcji sztuki w Hiszpanii – zwłaszcza awangardowej, interwencja ta była wg artystów konieczna gdyż ówczesna sytuacja w kraju zbanalizowała rolę sztuki, zepchnęła ją na dalszy plan, odmawiając jej prawa bytu. Na to „zacofanie” złożyło się wiele powodów. Pokolenie członków El Paso było w cieniu hiszpańskiej wojny domowej, którą doświadczyli ich rodzice w latach 1936-39. Jak sam Canogar wspomina – w domu rodzinnym rzadko rozmawiało sie o polityce, jeśli jednak padło jakieś zdanie to zawsze w opozycji do późniejszego reżimu frankijskiego. Tak więc pogląd opozycjonistyczny wyniesiony z domu odcisnął olbrzymie piętno na artyście, a zastane wydarzenia polityczne pozostawiały coraz to nowsze „rany” i powodowały spustoszenie psychologiczne.

  Wszystko to co wówczas odczuwał – przelewał na płótno, poszukiwał uniwersalnego języka prawdy, odżegnując sie jak twierdzi od języka politycznej propagandy. Skierował się ku realizmowi, który uznał za formę bardziej dobitną i adekwatną do współczesności – zarówno tendencji artystycznych jak i języka tworzącej się popkultury.

Zawsze starałem sie, by moja twórczość była narzędziem komunikacji, by stała się środkiem przekazu idei, postawa jednocześnie etyczna i estetyczna. Moje sposoby malowania zmieniały się w poszukiwaniu skutecznosci i precyzji komunikatywnej.

  W twórczosci Canogara trudno więc oddzielać estetykę od etyki, ale nie można też spychać jej do roli świadectwa moralizatorskiego. Kadry zaczerpnięte z życia społecznego : manifestacji, strajków, bójek, wystąpień  polityków, scen więziennych przetworzonych przez mass media – staną się niewyczerpanym  źródłem inspiracji dla artystów nowej figuracji. Strona formalna kompozycji również uległa stopniowej ewolucji. Temat jednak zawsze pozostał wierny koncepcji egzystencjalnej człowieka. Canogar dążył do określenia „uniwersalnej” sylwetki ludzkiej – przedstawiciela społeczeństwa, przedstawiciela cierpiacych mas, dlatego postacie pozbawione są cech indywidualnych czasem sprowadzone do prostego konturu, jakby na granicy istnienia i niebytu (El desoldado 1971, La pelea 3, Cacheo). Kontur z czasem uległ wypełnieniu, czarna sylweta stała się odtąd elementem nieodzownym niemal każdej z późniejszych prac. Kompozycje układają się w sekwencje jakby stanowiły zapis, kronikę ówczesnych wydarzeń a ich jedynym bohaterem jest postać ludzka, czasem wyposażona w rekwizyty określające jej przynależność : kajdany, kraty, krzesło, ściana, broń. Bezimienny wiezień, ofiara, polityk, oprawca, uczestnik demonstracji, manifestacji, pochodów czarnych mas , na tle których wyłaniają się rozpaczliwe gesty rąk lub białe koszule (El heroe, La marcha 1967, El funeral). Czasem to gesty odgrywały główną rolę i zdominowały kompozycję stając się bazowym nośnikiem emocji (prace tj. El pacto 1967, Image de un politico 1967, El abrazo 1967). Myślę że  jednym z ciekawszych obrazów jest ten ostatni przeze mnie wymieniony. Jest to przedstawienie uścisku dwóch polityków, motyw później szczególnie eksplorowany przez Canogara – min El pacto – trójwymiarowa kompozycja z użyciem poliestru.

El abrazo, 1969
Pintura en spray tratada “a la manera negra” con toques de témpera sobre papel
44 x 56 cm

Politycy przedstawieni są bez twarzy, bez głów, jedynym znakiem rozpoznawczym znamionującym ich tożsamość są krawaty zawieszone w pustej przestrzeni. Znów na tle czarnych marynarek wybijają się białe dłonie – gesty pojednania. Kompozycje, w których bohaterami uczynił przedstawicieli władzy, wydają się przewrotne w stosunku do pełnych napięcia i dramatyzmu brutalnych scen tłumienia strajków. Przewrotne, żeby nie powiedzieć ironiczne. Sceny posiedzeń, obrad, paktów ze strajkujacymi oraz obietnic i tak nieprzestrzeganych przez władze były codziennością. Ta Ironia ówczesnych czasów – podsycała chorą atmosferę fraksistowskiej propagandy, której propagatorzy chełpili sie sukcesami min utrzymaniem pokoju przez 25 lat. Kolejny obraz który mnie osobiście zafascynował to Pic nic z roku 1966.

El Pic-nic, 1966
Gouache sobre papel
49 x 68 cm

W trakcie swojej twórczej drogi Canogar wielokrotnie powracał do tego motywu, niczym wprost wyjętego ze Śniadania na trawie Maneta. Począwszy od roku 1966 scena ta ulega ewolucji, jakby artysta adekwatnie do sytuacji politycznej w kraju, poddawał motyw obróbce. Figury zacierają swoje kształty, stapiają się z tłem, początkowy sielankowy charakter ustępuje radykalnym przekształceniom
– upłaszczyznowieniom postaci. Również kolorystyka – ulega zawężeniu – od jaskrawej po stopniowe wymazywanie koloru aby w końcowym etapie dojść do czarnych sylwet. Canogar eliminuje z tła zbędne rekwizyty, ogranicza postacie płaskimi płaszczyznami wreszcie brutalnie fragmentaryzując. Obraz Pic nic przypomina raczej pobojowisko pełne kadłubów postaci we krwi niż sielankę. Dodatkowo jak na ironię artysta zbudował przestrzeń zielenią, co w odwołaniu do zapowiedzi ówczesnej strony rządzącej o nastaniu czasów pokoju, nadziei na lepsze czasy kojarzy się jednoznacznie. W polowie lat siedemdziesiątych, artysta zarzuci wielkie kompozycje pełne mas ludzkich na rzecz bardziej kameralnych scen. Energię tłumów przeniósł na silne skupienie na samej postaci, jej uczuciach,nadając poszczególnym kompozycjom nazwy stanów emocjonalnych jak : strach , gniew płacz.. (El grito, El llanto). W dalszym etapie będzie dążył do większej fragmentacji ciała – ciała jako odpadku. (Composition con dos figuras, Restos). Jednak elementy, które bezpośrednio znamionują sztukę artysty jak : gest, materia i kolor pozostaną niezmienne.

Wiele uwagi poświęca się kwestii koloru w kompozycjach Canogara. Począwszy od dzieł z wczesnego etapu twórczości – fascynacji sztuką informel – zawsze wszechobecna była czerń. Najczęściej skontrastowana z białą powierzchnią. To właśnie ona – jawnie hiszpańska jest wyznacznikiem palety artysty w okresie nowej figuracji. To kolor par exellence hiszpański, tak bardzo kojarzony ze sztuką Goyi, Velazqueza, a chyba swój punkt kulminacyjny osiąga w dziele Guernica Picassa. To czerń samotności, tragizmu, kojarzony z sytuacją patową ale i kolor elegancji i powagi. Jest to kolor uniwersalny, idealny jako środek języka bezpośredniej komunikacji z odbiorcą, być może dlatego Canogar tak go sobie upodobał.

Powyższy esej oparłam w dużej mierze na wywiadzie udzielonym przez Canogara dla Miradas al exterior http://www.maec.es/es/MenuPpal/Actualidad/RevistaMiradasalexterior/Documents/MIRADAS_7_VERSION%20INGLES.pdf

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: